Zakrada się i błądzi
Chowa w zakamarkach
Przegląda każdą stronę
Czuje ja podświadomie
Krzyczy do mnie
Rzuca pojedyncze słowa
A ja je zapisuje
To wena! to wena!
Piszę już kolejny wiersz
poniedziałek, 8 czerwca 2015
"Obłok"
Czasem przychodzi taki czas
Czas rozpaczy smutku i żalu
Oglądasz stare wspomnienia
Odwiedzasz dawne miejsca
A wszystko jest jak obłok
Pojawia się na chwile i znika
Czas rozpaczy smutku i żalu
Oglądasz stare wspomnienia
Odwiedzasz dawne miejsca
A wszystko jest jak obłok
Pojawia się na chwile i znika
"Mitologia"
Życie powoli leci do przodu
Toczy się gdzieś na szczyt
Ale powtarza się historia Syzyfa
Czasem wzlatujemy ponad chmury
I kończymy jak nieszczęsny Ikar
Nawet jak chcemy dobrze
To coś wyskubie nam wątrobę
Toczy się gdzieś na szczyt
Ale powtarza się historia Syzyfa
Czasem wzlatujemy ponad chmury
I kończymy jak nieszczęsny Ikar
Nawet jak chcemy dobrze
To coś wyskubie nam wątrobę
sobota, 2 maja 2015
"Nicość"
Pojawia się znikąd nocne pukanie
Już wcześniej za dnia słyszane
Upiorne myśli krążą po głowie
Co ja teraz z tym wszystkim zrobię?
Prawdę chce poznać jak najszybciej
Bo dręczą mnie myśli zagubione
To boli, to krzyczy, chce uciec
Daleko od mocy nieczystej
Kim jestem? Kim się stanę?
O Boże gdzie jesteś?!
Zło chce mnie zabrać
Zło chce mnie skrzywdzić
Jestem zbyt dobra na piekło
Jestem zbyt zła na niebo
Wiszę nad przepaścią
Rozdarta w próżni świata
Już wcześniej za dnia słyszane
Upiorne myśli krążą po głowie
Co ja teraz z tym wszystkim zrobię?
Prawdę chce poznać jak najszybciej
Bo dręczą mnie myśli zagubione
To boli, to krzyczy, chce uciec
Daleko od mocy nieczystej
Kim jestem? Kim się stanę?
O Boże gdzie jesteś?!
Zło chce mnie zabrać
Zło chce mnie skrzywdzić
Jestem zbyt dobra na piekło
Jestem zbyt zła na niebo
Wiszę nad przepaścią
Rozdarta w próżni świata
wtorek, 14 kwietnia 2015
"Dla Babci"
Moje zimne dłonie na twych lodowatych
Moje drżące serce przy twoim zatrzymanym
Moje łzy w oczach nad twym martwym ciałem
Jesteś gdzieś daleko zdrowa i szczęśliwa
Ja płaczę już tylko nad twym grobem
A jeszcze chwilę temu ze mną tu byłaś
Życie przychodzi i... odchodzi
Jedni się rodzą a drudzy umierają
Tak było jest i będzie... zawsze
Pozostał już tylko pusty pokój
Gdzie są wszystkie twoje rzeczy
Lecz ty już nie wrócisz po nie
Odeszłaś nie zabierając ze sobą nic
Po prostu zasnęłaś i już się nie obudziłaś
Moje drżące serce przy twoim zatrzymanym
Moje łzy w oczach nad twym martwym ciałem
Jesteś gdzieś daleko zdrowa i szczęśliwa
Ja płaczę już tylko nad twym grobem
A jeszcze chwilę temu ze mną tu byłaś
Życie przychodzi i... odchodzi
Jedni się rodzą a drudzy umierają
Tak było jest i będzie... zawsze
Pozostał już tylko pusty pokój
Gdzie są wszystkie twoje rzeczy
Lecz ty już nie wrócisz po nie
Odeszłaś nie zabierając ze sobą nic
Po prostu zasnęłaś i już się nie obudziłaś
† 11.04.2015r.
sobota, 7 marca 2015
"Nicość"
Idziesz prosta ulicą
Spoglądasz na swój cień
Unikasz jego spojrzenia
Mijasz kolejne latarnie
Cień raz jest a raz go nie ma
Wyprzedza cię i goni
Życie jak cień na prostej drodze
Pędzi i gubi się gdzieś za nami
A gdy światło się kończy...
Cień znika na dobre
Pozostaje ciemność, pustka
Pozostaje już tylko nicość
Spoglądasz na swój cień
Unikasz jego spojrzenia
Mijasz kolejne latarnie
Cień raz jest a raz go nie ma
Wyprzedza cię i goni
Życie jak cień na prostej drodze
Pędzi i gubi się gdzieś za nami
A gdy światło się kończy...
Cień znika na dobre
Pozostaje ciemność, pustka
Pozostaje już tylko nicość
niedziela, 15 lutego 2015
"Mur"
Tak wiele razy mówię o masce
A czy kiedyś wspomniałam o murze?
O wielkim betonowym płocie?
Tym co zasłania moje serce...
A co jeśli coś zniszczyło ten mur?
I serce płacze?
Co robić w tej chwili?
Beton się skruszył a pociski trafiają
Wrażliwość wróciła a z nią cierpienie
Nie mogę iść już przez życie bez obaw
Strach mnie do szaleństwa doprowadza
Uporam się z bólem uporam ze strachem
Lecz serce i tak obolałe zostanie
A czy kiedyś wspomniałam o murze?
O wielkim betonowym płocie?
Tym co zasłania moje serce...
A co jeśli coś zniszczyło ten mur?
I serce płacze?
Co robić w tej chwili?
Beton się skruszył a pociski trafiają
Wrażliwość wróciła a z nią cierpienie
Nie mogę iść już przez życie bez obaw
Strach mnie do szaleństwa doprowadza
Uporam się z bólem uporam ze strachem
Lecz serce i tak obolałe zostanie
Subskrybuj:
Posty (Atom)





