Pojawia się znikąd nocne pukanie
Już wcześniej za dnia słyszane
Upiorne myśli krążą po głowie
Co ja teraz z tym wszystkim zrobię?
Prawdę chce poznać jak najszybciej
Bo dręczą mnie myśli zagubione
To boli, to krzyczy, chce uciec
Daleko od mocy nieczystej
Kim jestem? Kim się stanę?
O Boże gdzie jesteś?!
Zło chce mnie zabrać
Zło chce mnie skrzywdzić
Jestem zbyt dobra na piekło
Jestem zbyt zła na niebo
Wiszę nad przepaścią
Rozdarta w próżni świata
sobota, 2 maja 2015
wtorek, 14 kwietnia 2015
"Dla Babci"
Moje zimne dłonie na twych lodowatych
Moje drżące serce przy twoim zatrzymanym
Moje łzy w oczach nad twym martwym ciałem
Jesteś gdzieś daleko zdrowa i szczęśliwa
Ja płaczę już tylko nad twym grobem
A jeszcze chwilę temu ze mną tu byłaś
Życie przychodzi i... odchodzi
Jedni się rodzą a drudzy umierają
Tak było jest i będzie... zawsze
Pozostał już tylko pusty pokój
Gdzie są wszystkie twoje rzeczy
Lecz ty już nie wrócisz po nie
Odeszłaś nie zabierając ze sobą nic
Po prostu zasnęłaś i już się nie obudziłaś
Moje drżące serce przy twoim zatrzymanym
Moje łzy w oczach nad twym martwym ciałem
Jesteś gdzieś daleko zdrowa i szczęśliwa
Ja płaczę już tylko nad twym grobem
A jeszcze chwilę temu ze mną tu byłaś
Życie przychodzi i... odchodzi
Jedni się rodzą a drudzy umierają
Tak było jest i będzie... zawsze
Pozostał już tylko pusty pokój
Gdzie są wszystkie twoje rzeczy
Lecz ty już nie wrócisz po nie
Odeszłaś nie zabierając ze sobą nic
Po prostu zasnęłaś i już się nie obudziłaś
† 11.04.2015r.
sobota, 7 marca 2015
"Nicość"
Idziesz prosta ulicą
Spoglądasz na swój cień
Unikasz jego spojrzenia
Mijasz kolejne latarnie
Cień raz jest a raz go nie ma
Wyprzedza cię i goni
Życie jak cień na prostej drodze
Pędzi i gubi się gdzieś za nami
A gdy światło się kończy...
Cień znika na dobre
Pozostaje ciemność, pustka
Pozostaje już tylko nicość
Spoglądasz na swój cień
Unikasz jego spojrzenia
Mijasz kolejne latarnie
Cień raz jest a raz go nie ma
Wyprzedza cię i goni
Życie jak cień na prostej drodze
Pędzi i gubi się gdzieś za nami
A gdy światło się kończy...
Cień znika na dobre
Pozostaje ciemność, pustka
Pozostaje już tylko nicość
niedziela, 15 lutego 2015
"Mur"
Tak wiele razy mówię o masce
A czy kiedyś wspomniałam o murze?
O wielkim betonowym płocie?
Tym co zasłania moje serce...
A co jeśli coś zniszczyło ten mur?
I serce płacze?
Co robić w tej chwili?
Beton się skruszył a pociski trafiają
Wrażliwość wróciła a z nią cierpienie
Nie mogę iść już przez życie bez obaw
Strach mnie do szaleństwa doprowadza
Uporam się z bólem uporam ze strachem
Lecz serce i tak obolałe zostanie
A czy kiedyś wspomniałam o murze?
O wielkim betonowym płocie?
Tym co zasłania moje serce...
A co jeśli coś zniszczyło ten mur?
I serce płacze?
Co robić w tej chwili?
Beton się skruszył a pociski trafiają
Wrażliwość wróciła a z nią cierpienie
Nie mogę iść już przez życie bez obaw
Strach mnie do szaleństwa doprowadza
Uporam się z bólem uporam ze strachem
Lecz serce i tak obolałe zostanie
czwartek, 12 lutego 2015
"Dół"
Idę przez szare życie
Jestem kolorem w tym całym świecie
Nagle i szybko znajduje się w dole
Co to było? Dziura w chodniku?
A może zboczyłam z drogi?
Kto wie ten wie ja dziś siedzę w dole
Rozmyślam i smutek oblewa mnie całą
A może to dobrze?
Jak się wyciszę to plan obmyślę
Wstanę, wyjdę i pójdę dalej
Tak zrobię
...
Tego było mi trzeba
Jestem kolorem w tym całym świecie
Nagle i szybko znajduje się w dole
Co to było? Dziura w chodniku?
A może zboczyłam z drogi?
Kto wie ten wie ja dziś siedzę w dole
Rozmyślam i smutek oblewa mnie całą
A może to dobrze?
Jak się wyciszę to plan obmyślę
Wstanę, wyjdę i pójdę dalej
Tak zrobię
...
Tego było mi trzeba
wtorek, 10 lutego 2015
"Coś nowego"
Wiesz, że chcę, ale jeszcze nie mogę
Potrzebuję czasu i ciebie przy sobie
Nie ma tej chemii i dużo nas dzieli
Ale obiecuję, że w czas się to zmieni
Kiedyś bardzo podobałeś mi się
Ale tak bałam się twego odrzucenia
Dziś przychodzisz do mnie sam
Oferujesz wszystko co tam masz
A u mnie cisza i pustka
Zdusiłam to raz i zostały gruzy
Teraz będzie mi trudno
Ale odkopie te zgliszcza
Potrzebuję czasu i ciebie przy sobie
Nie ma tej chemii i dużo nas dzieli
Ale obiecuję, że w czas się to zmieni
Kiedyś bardzo podobałeś mi się
Ale tak bałam się twego odrzucenia
Dziś przychodzisz do mnie sam
Oferujesz wszystko co tam masz
A u mnie cisza i pustka
Zdusiłam to raz i zostały gruzy
Teraz będzie mi trudno
Ale odkopie te zgliszcza
sobota, 7 lutego 2015
"Porzegnanie"
Przychodzi z czasem
Nie zawsze dosłownie
Zmusza do pożegnań
Rozdziela emocjonalnie
Wszystko traci sens
I nie ma żadnego ratunku
Umarło to już w nas
I nie odrodzi się
Nie zawsze dosłownie
Zmusza do pożegnań
Rozdziela emocjonalnie
Wszystko traci sens
I nie ma żadnego ratunku
Umarło to już w nas
I nie odrodzi się
Subskrybuj:
Posty (Atom)





