Dziś słuchałam utworu "Ziemia Obiecana" Wojciecha Kilara. Był to przepiękny, aczkolwiek krótki utwór. Gdy grała muzyka zamknęłam oczy i zobaczyłam piękny obraz.
Kobieta w pięknej balowej sukni i mężczyzna w eleganckim czarnym garniturze. Tańczyli walca, płynnie i dumnie. Oboje mieli ciemne włosy i zgrabne sylwetki. Znajdowali się na parkiecie w ogromnej sali balowej. Byli tylko oni. Obrazek jak z bajki, lecz coś było nie tak. Obie postacie nie miały twarzy. Tak cudowna wizja zepsuta przez brak emocji. Wszystko było takie bez uczuć, został sam taniec...
Nawet w momentach euforii i szczęścia pojawia się element smutku i żalu. Nie ważne jak będziesz się starał, smutek będący w sercu zawsze zgładzi radość na twarzy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz