Tonę we mgle rozpaczy
Los życia dać nie raczy
Topię się w bieli upiornej
Cichej i niepozornej
Krzyczę i wrzeszczę
Czy żyje jeszcze?
Nagłe ukojenie w bólu
"Moja ty biedulu"
Głos piekielny przemówił
"Bóg przyjęcia odmówił?"
Ból przeciął mnie na wskroś
"No dalej proś!"
Nie błagałam o litość boską
Jedynie o toń morską...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz