Otwierasz swe oczy i widzisz twarz jego
Nie wiesz kim jest lecz wiesz że umiera
To jego dusza woła o pomoc
Lecz ty zalewasz ten głos wodą
Krztusisz się już tą całą grą
Męczy twe myśli jej cała toń
Uciekasz gdzieś od uzależnienia
A ono dopada cie i zabiera

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz