poniedziałek, 12 maja 2014

"Przeszłość"

Spoglądasz na mnie powierzchownie
Nie widzisz żadnej z moich blizn
W nich znajdziesz moją historie
Ona powie ci więcej niż tysiąc słów

Przeszłość choćby bardzo odległa
W sercu i rozumie namieszać może
Krzywię się gdy patrzę za siebie
Nie patrz wtedy na mnie takim wzrokiem




piątek, 2 maja 2014

"Warto było..."

Cieszysz się z radości
Szczęście powróciło
Ból psychiczny zniknął
Migreny nagle ucichły

Przychodzi taki dzień
Wraca ból głowy
Uderza z nienacka
Jest potwornie silny

Padasz na kolana
Nie potrafisz wstać
Klęczysz i krzyczysz
"Warto było..."


niedziela, 27 kwietnia 2014

"Desperacja"

Wyciszenie duszy ulotnej
Gdy ona odlecieć chce
Zatrzymanie ciepłych łez
Gdy zaczynają biec

Nienawiść w oczach
Strach przed samą sobą
Zamknięta w samotności
Uciekam przed krzywdą

Desperacko chwytam się skrajności
Depresja zamyka dusze we mnie
Chowam się w bańce smutku
Kryje ją kolorami szczęścia




niedziela, 20 kwietnia 2014

"Nie potrafię"

Czasem muszę upaść na dno
By znów odbić się i lecieć
Nieraz spadam dzień
Innym znowu miesiąc

Czasem zostaje na dnie
Drążę smutek by leżeć
Zapytasz po co to robię...
Bo nie umiem być szczęśliwa




niedziela, 13 kwietnia 2014

"Pozory"

Każdy człowiek jest jak medal
Prezentuje dwie strony życia
Ja wcieleń mam wiele
Każde jest pozornie mną
Leczy czy na pewno to ja?
Może to tylko złudzenie?
Jestem wśród tych masek
Zagubiona cienka dusza
Poszukuje wciąż siebie
Porzuconej dawno temu...



sobota, 12 kwietnia 2014

"Uschnięci"

Jesteśmy pięknymi kwiatami
Podlewamy siebie marzeniami
Korzenie mamy w ziemi
I jesteśmy pełni zieleni
Kwitniemy raz na jakiś czas
Spalić nas może tylko kwas
...
Czas płynie nieugięty
Kwiat staje się opadnięty
Wiatr daje nam popalić
A my dajemy się obalić
Usychamy już na ziemi
Kończymy życie zapomniani



Zdjęcie mojej uschniętej róży

czwartek, 10 kwietnia 2014

"Dlaczego?"

Karmie się nadzieją i żyje obłudą
Krztuszę się życiowym "szczęściem"

Oszukuję się i krzywdzę na co dzień
Brakuje mi tego cielesnego bólu

Nie potrafię żyć dłużej pod maską
Bo kto wytrzyma taki nacisk?

Kara za grzechy? Ale jakie?
Może jeszcze za mało cierpiałam....