poniedziałek, 11 kwietnia 2016

"Ezoteryczny"

Tajemniczy... spokojny... mroczny... wyjątkowy
Bo przecież nikt nie wie co się w Nim kryje
Cisza... mrok... odwieczna tajemnica
I Ludzie tak bardzo obojętni

Koszmar... sekrety... zagubione myśli
Tylko wyjątkowi mogą Go usłyszeć
Bo przecież On też mówi... tylko wolniej
Czasem trzeba się zatrzymać... i posłuchać

Szelest liści... śpiew ptaków... szum deszczu
To język Lasu... nie każdy go rozumie






poniedziałek, 21 marca 2016

"Moje miasto"

Skrzypnięcie huśtawki na której siedzę
Dziwne odgłosy są na tym świecie
To dywan ktoś w oddali trzepie
To auta gdzieś daleko mkną przed siebie
Na balkonie starszy pan papierosa pali
Jakaś pani idzie z zakupami
Ptaki śpiewają i jest tak przyjemnie
Z dala od zgiełku choć dźwięki naprzemienne
Bo tak to jest jak się żyje w mieście
Mimo hałasu może być przyjemnie




Wiersz inny niż wszystkie. 
Pewnie się dziwicie, dlaczego mało piszę... Otóż pisze, kiedy dzieję się coś złego w moim życiu. 
Po ilości wierszy dodawanych przez ostatni rok można się domyślić, że moje życie uległo zmianie.
Zakochałam się i czerpię z miłości wiele szczęścia. Z czasem również uczę się pisać o nieco przyjemniejszych rzeczach, choć zwykle wena wciąż pojawia się podczas spadku nastroju.
Mam nadzieję, że zrozumiecie :) 
Każdy z czasem wyrasta z tego ciężkiego okresu nastoletniego.
Pozdrawiam i życzę wszystkim takiego szczęścia jakie mnie spotkało :)




czwartek, 3 marca 2016

"Niespełnione marzenia"

Całe życie już za tobą
Dziś śmierć cię przyzywa
Leżysz na łożu śmierci
Ostatnie tchnienie
Ostatnie myśli
Mijasz coś czego się boisz
To niespełnione marzenia
Tak dużo ich zostało
Umierasz a one razem z tobą




sobota, 16 stycznia 2016

"Podobne uczucia"

Chłód, strach i niepokój
Wspomnienie przeszłości
Spoglądasz znów za siebie
Czujesz wszystko co złe
Trzęsiesz się na samą myśl
Cofasz się o kilka kroków
I znów upadasz na ziemie

Dreszcz przebiega po plecach
Po chwili już po całym ciele
Unikasz spojrzeń wspomnień
Cichutko siedzisz w swoim kącie
Ile to czasu minęło?
Te same błędy, te same myśli
Czy to znów jest jakiś koniec?



poniedziałek, 21 grudnia 2015

"Senne Marzenia"

Uciekam do krainy snów
Tonę pod puchową pierzyną
Zamykam oczy i widzę siebie
Siebie tonąca w rozkoszy 

Niczym film w połowie seansu 
Niczym piosenka od drugiej zwrotki 
Nic tutaj nie ma początku 

Ale po co te długie wstępy?
Po co niepotrzebny realizm? 
Wystarczy otworzyć samego siebie

Lecz z czasem wszystko się kończy
Wtedy budzę się i myślę
Że to tylko senne marzenia 




"Święta"

I znów to samo
Rodzina, znajomi, obcy mi ludzie
Życzenia
Sztuczne, wymuszone uśmiechy
Po co?
Na co kurwa się zmuszać?
Przemilcz
To wszystko nie ma sensu
Obojętność
Nie mam na to ochoty
Święta
Chcę przeskoczyć o kilka dni
Wigilia
Radosne śmiechy na twarzy
A później?
Zła, szara rzeczywistość
Kłótnia
Magiczna bańka pękła
Smutek

niedziela, 29 listopada 2015

Odejście

Od ponad półtora miesiąc próbuje się zebrać do napisania czegoś... o kimś.
Niestety nie potrafię. Może uda mi się to zrobić za pół roku, może za rok.
To wciąż zbyt świeże... a czas wcale nie leczy ran, tylko kurwa przyzwyczaja do bólu.
Odejście kogoś bliskiego, kogoś kto miał tyle życia przed sobą.
Pomyślicie sobie, że mówię o człowieku.
Nie.
Mówię o moim piesku który, z dnia na dzień zachorował i odszedł.
Weterynarz bezradny.
My załamani.
Odszedł Nasz przyjaciel...
Żegnaj Odi... do zobaczenia w innym świecie.

Odszedł 11.10.2015 roku. Dokładnie pół roku po śmierci mojej babci.