wtorek, 17 czerwca 2014

"Sczerniała"

Podążam drogą i spotykam różę
Gdy ją dotykam rozpoczynam burzę
Urywam jej głowę i pędzę przed siebie
Wybieram drogi prowadzące do ciebie
Wywraca mnie wicher i przekrywa ziemią
To jest zarazą, potworną epidemią
Krzyczę i wołam, lecz ty mnie nie słyszysz
Uwagi nie zwrócisz tylko kroku przyspieszysz
Ja w swej dłoni czerwoną niegdyś różę trzymam
Teraz czarną i ostrą, jakoś ból wytrzymam...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz