sobota, 5 kwietnia 2014

"Nie będzie"

Nie będzie usmiechów
Nie będzie radości
Nie będzie łez
Nie będzie krzyków
Nie będzie wspomnień
Nie będzie przyjaciół
Nie będzie...



"Upadek"

Każdy w swoim życiu ma chwile słabości
Leci wysoko pod niebem i nagle upada
Traci swój czar, traci swą nadzieje
Staje się szary, smutny i słaby

W momencie gdy potrzebujemy siły
Tracimy ją zupełnie, ulatuje z nas
Przestajemy walczyć ze światem
Zapadamy się gdzieś pod ziemię

Z czasem sięgamy samego dna
Powinniśmy się odbić od niego
Nie zawsze nam się to udaje
Zostajemy na dnie już na wieki




czwartek, 3 kwietnia 2014

"Prawda"

Karmieni nienawiścią
Wychowani w kłamstwie

Smutki zakryte maskami
Uczucie stłamszone chłodem

Schowane głęboko emocje
Serce przeszyte samotnością

Wolność zakuta łańcuchami
Usta zalepione strachem

Tak dziś każdy z nas wygląda
A w tym wszystkim jestem ja

Zniewolona i stłamszona
Zimna, zakłamana i nienawistna...








"Dłonie"



Dłonie na moich ramionach...
Zimne jak lód.
Ściągają ze mnie całe zło...
Zdejmują ze mnie cały brud.
Czuję, że powoli się zapadam,
W ogóle przestaję czuć...

Oczy me bledną, ręce wiszą bezwładnie
Płaczę tylko z bezsilności,
Gdy zimna dłoń moje życie kradnie.

Padam na ziemię, wbijam wzrok przed siebie
Wspominam Twoją obietnicę: "Będziemy kiedyś w niebie"
Te słowa wciąż jak sztylet lodu
Serce moje tną...
Nigdy nie pomyślałbym,
że trafię na "tą złą".

Chłodny dotyk wędruje po mnie wciąż i wciąż...
Każdy ruch mną wstrząsa każdy palec jest jak wąż.
Dotyk zwątpienia i bezsilności... Czy też czujesz go?

Autor: Alex


piątek, 21 marca 2014

"Las"

Mówili nie idź w stronę światła
Poszła w stronę ciemności
Ukryła się w gęstym lesie
Lesie mrocznym i pustym

Zatraciła się w sobie
Oderwała od rzeczywistości
Spoglądała czasem za siebie
Widziała ból i cierpienie

Pozostało jej iść przed siebie
Brnęła dalej w czeluści lasu
Zostawiając przeszlość
Zabłądziła w lesie...


poniedziałek, 3 marca 2014

"Głos piekielny"

Tonę we mgle rozpaczy
Los życia dać nie raczy

Topię się w bieli upiornej
Cichej i niepozornej

Krzyczę i wrzeszczę
Czy żyje jeszcze?

Nagłe ukojenie w bólu
"Moja ty biedulu"

Głos piekielny przemówił
"Bóg przyjęcia odmówił?"

Ból przeciął mnie na wskroś
"No dalej proś!"

Nie błagałam o litość boską
Jedynie o toń morską...





"Kładka"

Chwila słaobości
Przelotne mdłości
Moment rezygnacji
I wzajemnej separacji
Tak wiele czynników
Tyle martwych składników
Tak mało ładu
I całkiem bez składu
Życie wieczną zagadką
Nadzieja... wąską kładką