Upłynęło wiele godzin, dni, miesięcy
Wiele rzeczy się zmieniło
Wiatr który wieje coraz mocniej
Deszcz ktory pada coraz częściej
Ludzie są zupełnie inni niż wcześniej
Ale wciąż o pustych duszach
Mija czas i zmienia się moje życie
Problemy są już zupełnie inne
Ból chodź jest rzadkim gościem
Uderza ze zdwojona siłą
Co zrobić gdy zgubisz na chwilę sens życia?
Gdy chwila okazuje się zbyt długa...
Masz dla kogo walczyć ale brak ci sił
Masz po co żyć ale boisz się...
Boisz sie kolejnych porażek
I kolejnych bolesnych upadków
niedziela, 12 listopada 2017
wtorek, 18 kwietnia 2017
"Bałagan"
Gdy płaszcz niewoli omiótł twoje ciało
Wolności w twej duszy jest już mało
Uciec myślami chcesz hen daleko
I zamknąć twego życia czarne wieko
Odłóż zmartwienia troski i żale
Zatoń w muzyki wysokie fale
Oczyść duszę ze wszystkich nieczystości
A resztę pozostaw w świecie nierzeczywistości
Wolności w twej duszy jest już mało
Uciec myślami chcesz hen daleko
I zamknąć twego życia czarne wieko
Odłóż zmartwienia troski i żale
Zatoń w muzyki wysokie fale
Oczyść duszę ze wszystkich nieczystości
A resztę pozostaw w świecie nierzeczywistości
niedziela, 1 stycznia 2017
"Rozstanie"
Na górze róże na dole fiołki
Już dawno spadły wszystkie aniołki
Drut kolczasty me serce otoczył
Nasz los już razem się nie potoczy
Zgubieni we mgle gęstej jak chmury burzowe
Uczucia jakby takie bardziej płowe
Wszystko ucicha choć łzy pozostają
I te wciąż na nowo powstają
A choć wiersz jest to bardzo sztuczny
To nasz koniec był bardzo huczny
Już dawno spadły wszystkie aniołki
Drut kolczasty me serce otoczył
Nasz los już razem się nie potoczy
Zgubieni we mgle gęstej jak chmury burzowe
Uczucia jakby takie bardziej płowe
Wszystko ucicha choć łzy pozostają
I te wciąż na nowo powstają
A choć wiersz jest to bardzo sztuczny
To nasz koniec był bardzo huczny
poniedziałek, 13 czerwca 2016
"Mój przyjaciel Odi"
Pojawiasz się i znikasz
Później jest inny lecz to nie to samo
Odszedłeś bo tak chciałeś... a może i nie
Nie pomogłam... czuje się winna
Nic nie widziałam... i rana została
Dziura w sercu na całe wieki
I choć świeży powiew wiatru zawitał
To ten który był zawsze w pamięci zostanie
Później jest inny lecz to nie to samo
Odszedłeś bo tak chciałeś... a może i nie
Nie pomogłam... czuje się winna
Nic nie widziałam... i rana została
Dziura w sercu na całe wieki
I choć świeży powiew wiatru zawitał
To ten który był zawsze w pamięci zostanie
"Toń"
Patrzę przed siebie i nic nie widzę
Bezustannie tylko siedzę
Strach i panika mnie ogarnia
Procesy myślowe to spowalnia
Agonia umysłu już nadciąga
Śmierć za sznurki znów pociąga
Bezwładnie spadam w otchłań bez dna
Przyszłość nie czeka mnie tam żadna
Powróciłam do punktu wyjścia
Spotkałam przeszłość i jej nieszczęścia
Opadam w toń...
Bezustannie tylko siedzę
Strach i panika mnie ogarnia
Procesy myślowe to spowalnia
Agonia umysłu już nadciąga
Śmierć za sznurki znów pociąga
Bezwładnie spadam w otchłań bez dna
Przyszłość nie czeka mnie tam żadna
Powróciłam do punktu wyjścia
Spotkałam przeszłość i jej nieszczęścia
Opadam w toń...
poniedziałek, 11 kwietnia 2016
"Ezoteryczny"
Tajemniczy...
spokojny... mroczny... wyjątkowy
Bo przecież
nikt nie wie co się w Nim kryje
Cisza...
mrok... odwieczna tajemnica
I Ludzie tak
bardzo obojętni
Koszmar...
sekrety... zagubione myśli
Tylko
wyjątkowi mogą Go usłyszeć
Bo przecież
On też mówi... tylko wolniej
Czasem trzeba
się zatrzymać... i posłuchać
Szelest
liści... śpiew ptaków... szum deszczu
To język
Lasu... nie każdy go rozumie
poniedziałek, 21 marca 2016
"Moje miasto"
Skrzypnięcie huśtawki na której siedzę
Dziwne odgłosy są na tym świecie
To dywan ktoś w oddali trzepie
To auta gdzieś daleko mkną przed siebie
Na balkonie starszy pan papierosa pali
Jakaś pani idzie z zakupami
Ptaki śpiewają i jest tak przyjemnie
Z dala od zgiełku choć dźwięki naprzemienne
Bo tak to jest jak się żyje w mieście
Mimo hałasu może być przyjemnie
Dziwne odgłosy są na tym świecie
To dywan ktoś w oddali trzepie
To auta gdzieś daleko mkną przed siebie
Na balkonie starszy pan papierosa pali
Jakaś pani idzie z zakupami
Ptaki śpiewają i jest tak przyjemnie
Z dala od zgiełku choć dźwięki naprzemienne
Bo tak to jest jak się żyje w mieście
Mimo hałasu może być przyjemnie
Wiersz inny niż wszystkie.
Pewnie się dziwicie, dlaczego mało piszę... Otóż pisze, kiedy dzieję się coś złego w moim życiu.
Po ilości wierszy dodawanych przez ostatni rok można się domyślić, że moje życie uległo zmianie.
Zakochałam się i czerpię z miłości wiele szczęścia. Z czasem również uczę się pisać o nieco przyjemniejszych rzeczach, choć zwykle wena wciąż pojawia się podczas spadku nastroju.
Mam nadzieję, że zrozumiecie :)
Każdy z czasem wyrasta z tego ciężkiego okresu nastoletniego.
Pozdrawiam i życzę wszystkim takiego szczęścia jakie mnie spotkało :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




