Zagłodzona patrze na twoje ciało
Chciałabym Ciebie a i tak będzie mi mało
Oblizuje wargi gdy tylko widzę Jego
Jesteś cudowny choć masz przerośnięte ego
Jestem drapieżcą i szukam ofiary
Najlepiej gdyby była innej wiary
Ja jestem największym bezbożnikiem
Ale dla ciebie tylko marnym grzesznikiem
Będę karmić się twoim krzykiem
I będę nazywać Cię moim bzikiem
A kiedy skończę zabawę z Tobą
Zabawie się jeszcze inną osobą
Jestem drapieżcą i szukam ofiary
Najlepiej gdyby była innej wiary
Ja jestem największym bezbożnikiem
Ale dla ciebie tylko marnym grzesznikiem
Wielu pragnie mego cennego ciała
Nie jestem tą co komukolwiek by dała
Szanuję duszę i poluje gdy muszę
I wtedy bez skrupułów ofiarę duszę
Jestem drapieżcą i szukam ofiary
Najlepiej gdyby była innej wiary
Ja jestem największym bezbożnikiem
Ale dla ciebie tylko marnym grzesznikiem

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz